Tato, kup mi Ajronów!

 

Pierwsza “oryginalna” kaseta jaką miałem. I związane z nią wspomnienie – anegdotka.
Miałem 8 może 9 lat, więc był to 1984 lub 1985 rok. Pojechaliśmy z rodzicami na wczasy do Rabki Zdroju. Pierwszego dnia pobytu zauważyłem w kiosku, przy naszym pensjonacie kasetę Iron Maiden „Killers”. Wiadomo, co było dalej – tato, tato kup mi Ajronów! Tatko kupił mi Ajronów. Juhhu! Hurra! Był tylko jeden, aczkolwiek poważny problem… nie było na czym posłuchać tej wspaniałej muzyki.
W pensjonacie, ani nigdzie indziej nie było magnetofonu. O walkmanie też jeszcze nikt nie słyszał. Pamiętam, że przez dwa tygodnie pobytu na tym wspaniałym wywczasie, aż mnie skręcało, że mam to cudo, a nie mogę odsłuchać. Masakra! Totalna masakra!
Wyobrażacie sobie coś takiego w obecnych czasach?

 

5 Replies to “Tato, kup mi Ajronów!”

  1. A co to ten walkman?

    1. Ha ha… no tak. W sumie mogłem spodziewać się takiego komentarza. Nie wiem w jakim jesteś wieku Markoz , a od tego trochę zależy odpowiedź na Twoje pytanie.

      1. Taki żarcik. Mój walkman nawet jeszcze żyje i nie zamierzam sie go pozbyć.

        1. Słusznie! Za kolejne kilkadziesiąt lat może zrobić furorę.

  2. Rzeczywiście, dla młodszych czytelników bloga (mam nadzieję, że tacy są!) powinno się znaleźć wyjaśnienie w tekście, ale skoro Markoz zaczął w komentarzu, to niech już tak zostanie.
    W każdym razie, tajemniczy walkman to przenośny odtwarzacz kaset – https://pl.wikipedia.org/wiki/Walkman
    Oczywiście możecie zadać kolejne, słuszne pytanie – co to jest kaseta magnetofonowa? 😉 Śmiało.

Dodaj komentarz