Co tak stoicie? Chodźcie się przytulić.

  Czekamy z Jutą na tramwaj. Nadjeżdża tak załadowany, że nie ma szans byśmy się zmieścili. Odjeżdża więc bez nas, odsłaniając kamienice znajdujące się po drugiej stronie ulicy. Wśród nich jest malutka kawiarnia. “Chodź, wejdziemy na kawkę” – mówię. W kawiarni pusto, tylko wyjątkowo wysoki sprzedawca za ladą. Wchodzimy dalej. Rozglądam się, gdzie by tu […]